PRZEGLĄD ZRYTYCH ZESPOŁÓW #01: FRANCJA (CZĘŚĆ 1)

Zawsze lubiłem tego typu zestawienia, ponieważ dzięki nim sam odkrywałem nowe, ekscytujące zespoły. Postanowiłem powrócić do muzycznych topek na nowym blogu, bowiem wydaje mi się, że jest na nie zapotrzebowanie. Na pierwszy ogień przenieśmy się do kraju, w którym odbywa się potężny Hellfest, a jednym z najpopularniejszych zespołów jest obecnie grupa, która swą nazwę zapożyczyła od pewnego gigantycznego, filmowego, japońskiego stwora. 

GOJIRA. Nie przesadzę, jeśli stwierdzę, że jest to obecnie najbardziej rozpoznawalny zespół francuskiej sceny muzycznej. Powstał w drugiej połowie lat 90-tych inspirując się zarówno death metalowymi klasykami pokoju Morbid Angel jak i eksperymentującymi z muzyczną materią szaleńcami z Meshuggah. Ich trzeci album From Mars To Sirius uważam za przełomowy i ostatecznie definiujący ich muzyczny styl. Obecnie legitymują się sześcioma albumami długogrającymi, ostatnim jest znakomita Magma sprzed dwóch lat. Warto nadmienić, że teksty autorstwa Joe Duplantiera nie traktują o Szatanach czy innej, metalowej dupie Maryni. W lirykach utworów takich jak Global Warming, Flying Whales, Toxic Garbage Island poruszane są bowiem zagadnienia ekologiczne. Grupa szybko zaskarbiła sobie przychylność fanów z Polski wielokrotnie u nas występując zarówno na koncertach klubowych jak i festiwalach. W tym roku są jedną z głównych gwiazd Pol’and’Rock, który odbędzie się w dniach 2-4 sierpnia w Kostrzynie nad Odrą.

SPRAWDŹ JEŚLI LUBISZMESHUGGAH, STRAPPING YOUNG LAD, MASTODON

ALCEST. Grupa dowodzona przez charyzmatycznego, obdarzonego wyjątkową muzyczną wrażliwością Negie powstała w roku 2000. Wydali pięć albumów, na których usłyszycie wpływy zarówno black metalu jak i post rocka, shoegaze i post metalu. Jeśli w muzyce szukacie zwiewności, ale też odrobiny grozy, sielankowej atmosfery, ale też dramatyczności to koniecznie sprawdźcie ten zespół. Było mi dane ich widzieć dwukrotnie na żywo i muszę przyznać, że było to relaksująco-oczyszczające oraz… niepokojące doświadczenie. To jeden z tych zespołów, który bez popadania w pompatyczność i zbytnią softowość udowadnia, że metal może być muzyką… piękną.

SPRAWDŹ JEŚLI LUBISZ: OPETH, ANATHEMA, TIAMAT, MY DYING BRIDE

HACRIDE. Zespół stylistycznie wcale nie tak daleki od dokonań Gojiry, choć w ich muzyce jest nieco więcej przestrzeni i djentowych łamańców. To cholernie niedoceniony band uformowany w 2001 roku. W zeszłym roku wydali EP Inconsolabilis, na której odżegnali się od darcia mordy na rzecz ładnego, progresywnego, lekko toolowego grania. Jeśli choć kilka osób dzięki mojej rekomendacji się nimi zainteresuje to będę niezmiernie szczęśliwy, sprawdźcie ich, naprawdę warto!

SPRAWDŹ JEŚLI LUBISZ: GOJIRA, MASTODON, MESHUGGAH, DEVIN TOWNSEND

DEATHSPELL OMEGA. Francuska scena black metalowa poszczycić się może przede wszystkim grupami nieortodoksyjnie podchodzącymi do dźwiękowej materii. Poza czarnym fundamentem w muzyce grup takich jak Deathspell Omega usłyszycie bardzo „progresywne”, awangardowe myślenie o muzyce. Dysharmonia, opętane, perkusyjne łamańce, urozmaicone wokale, specyficzne, ale zostające w głowie melodie. No i czasem usłyszycie trochę ojczystego języka muzyków w bardziej „nawiedzonych”, spokojniejszych fragmentach. Nie jest to muzyka, którą karmię swe uszy na co dzień, ale są takie dni, że takie dźwięki mi mocno podchodzą, polecam!

SPRAWDŹ JEŚLI LUBISZ: TERRA TENEBROSA, ALTAR OF PLAGUES, PESTE NOIRE

IGORRR. A właściwie Gautier Serre, multiinstrumentalista, który nie boi się łączyć w swoich kompozycjach wpływów black metalu, jazzu, hip hopu, muzyki barokowej, industrialu czy elektroniki. Co ciekawe z pozornie nieprzystających do siebie elementów składa całkiem sensowne utwory, o przemyślanej strukturze, ze znamionami „normalnej” piosenki. Trafia więc do bardzo zróżnicowanego grona słuchaczy i przyznaję, że tego chorego tworu lubię sobie dość często posłuchać.

SPRAWDŹ JEŚLI LUBISZ: SKRAJNIE POPIERDOLONE GRANIE WYMYKAJĄCE SIĘ SZUFLADKOWANIU

GOROD. Lubicie techniczny, progresywny death metal? Jeśli tak, a o Gorod nigdy wcześniej nie słyszeliście to koniecznie musicie nadrobić. Powstali w drugiej połowie lat 90-tych i postawili na rozbudowane, bratające się z jazzem kompozycje. Finezyjne to granie, ale nie przytłaczające, nie ma tu żadnej dźwiękowej masturbacji i prężenia muskułów między instrumentalistami. Wszystko bardzo ładnie się uzupełnia, a muzyka zabiera w słuchacza w niemal kosmiczne rejony. Pyszności!

SPRAWDŹ JEŚLI LUBISZ: DEATH, ATHEIST, CYNIC, OPETH, EDGE OF SANITY, OBSCURA

HYPNO5E. Jeśli jakiś zespół należy do stajni Pelagic Records to zapewniam, że warto się nim zainteresować. Prog metal, post rock, post metal i nie tylko znajdziecie w ich kompozycjach, które podobnie jak w przypadku większości przestawionych tu kapel lubią sobie potrwać i do 10 minut. Ich zajebistość niestety nijak się ma do popularności, przynajmniej w naszym kraju, tak więc proponuje byście poświęcili im swoją uwagę!

SPRAWDŹ JEŚLI LUBISZ: ISIS, THE OCEAN, KLONE, CULT OF LUNA, NEUROSIS

YEAR OF NO LIGHT. W przypadku tego zespołu mamy do czynienia z post, black i doom metalem, sludge, odrobiną drone’u i post rockiem. To instrumentalny skład, tak więc najlepiej słuchać go wieczorami, przy zgaszonym świetle, a najlepiej to i z zamkniętymi oczami. Ta muzyka porusza wyobraźnię, dociera do serducha i zdecydowanie wpływa kojąco na skołatane nerwy. Oczywiście pod warunkiem, że lubi się hałaśliwe i momentami zgrzytliwe dźwięki. Albumów grup takich jak YONL najlepiej słuchać w całości i w samotności, na słuchawkach by delektować się każdym dźwiękiem.

SPRAWDŹ JEŚLI LUBISZ: GOODSPEED YOU! BLACK EMPEROROR, GOD IS AN ASTRONAUT, EXPLOSIONS IN THE SKY

DAGOBA. Nazwa kapeli pochodzi od rodzinnej planety Mistrza Yody, Dagobah. Odnajdziecie tutaj zarówno wpływy thrash metalu, death metalu, jak i industrialu, choć ja bym jeszcze, na moje ucho dołożył tłusty groove. Chłopaki przez lata przeszli naprawdę wartą uwagi ewolucję, więcej wpadającej w ucho melodii się znajdzie, bardziej nośne refreny się pojawiają, ale nadal jest to kawał wkurwionego, miażdżącego gnaty grania. Więcej szumu wokół tej grupy poproszę!

SPRAWDŹ JEŚLI LUBISZ: FEAR FACTORY, STRAPPING YOUNG LAD, STATIC-X, LAMB OF GOD

SPEKTR. Spotkanie z tym zespołem mogę jedynie porównać do oglądania ósmego odcinka trzeciego sezonu Twin Peaks. To czyste dźwiękowe piekło, paraliżująca fuzja black i death metalu oczywiście na eksperymentalnych resorach. Jest w tym szaleństwie jakaś intrygująca, wciągająca transowość, choć zdecydowanie nie jestem w stanie polecić tej kapeli każdemu, szczególnie osobom o depresyjnych, samobójczych skłonnościach. To jeden z tych zespołów, które definiuje powiedzenie, że kiedy my patrzymy w otchłań, to otchłań wpatruje się w nas…

SPRAWDŹ JEŚLI LUBISZ: PORTAL, DISEMBOWELMENT, BLUT AUS NORD

Dzięki za uwagę, w części drugiej zapoznam Was z takimi grupami jak Aosoth, Loudblast czy Eths także oczekujcie!

 

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s