PAMIĘĆ JAK PIASEK, CZYLI RECENZJA SERIALU TABULA RASA

Po spektakularnym sukcesie Dark Netflix idzie w zaparte i coraz częściej oferuje nam seriale nieanglojęzyczne. Jakiś czas temu mieliśmy okazję obejrzeć duński, postapokaliptyczny The Rain, natomiast niedawno miałem styczność ze świetnym, belgijskim Tabula Rasa, który postanowiłem Wam przybliżyć. Jeśli kręcą Was produkcje, w których powoli odkrywa się fabularne luki za pomocą retrospekcji, to ten liczący dziesięć odcinków serial pochłonie Was bez reszty. 

Veerle Baetens jest rewelacyjna w roli ciepiącej na amnezję Annemie

Główną bohaterkę imieniem Annemie poznajemy w zakładzie psychiatrycznym. Cierpi na mocno zaawansowaną amnezję, a wszystko co uda jej się zapamiętać musi jak najszybciej sobie zapisać, nim informacje rozsypią się w drobny pył i ulecą z jej głowy.  Szybko okazuje się, że kobieta jest zamieszana w zniknięcie pewnego młodego mężczyzny, równie częstym gościem staje się w jej życiu nie tylko mąż i matka, ale też zbliżający się do emerytury inspektor Wolkers, dla którego zaginięcie niejakiego Thomasa ma być ostatnią sprawą. Annemie toczy więc ciągłą wojnę ze swoimi wspomnieniami sprzed kilku tygodni, próbując odróżnić fikcję od rzeczywistości i kłamstwa od prawdy. Widz jest więc „skazany” na to co przypomni sobie bohaterka i  w każdym odcinku jest zaskakiwany zwrotami akcji, podtykane są mu pod nos fałszywe tropy.

Całość ma w sobie ducha Memento Christophera Nolana, który to film bardzo lubię. Twórcy posiłkują się bardzo ciekawymi metaforami i symbolami, ulatujące wspomnienia są pokazywane jako czerwony piach pojawiający się zawsze w momencie kiedy Annemie jest atakowana przez amnezję. Do tego nie brak też rozwiązań żywcem wziętych z klasycznych filmów grozy, istotnym wątkiem jest relacja bohaterki z córką, która zachowuje się dość niepokojąco. Oglądając Tabula Rasa miałem przyjemne skojarzenia zarówno z Lśnieniem, Sierocińcem a nawet Lotem nad kukułczym gniazdem (wątek przyjaźni bohaterki z pewnym świrem-piromanem jest baaardzo dobrze rozpisany). Jestem święcie przekonany, że twórcy mają też w małym palcu całą fabułę i otoczkę towarzyszącą Twin Peaks. Mała, tajemnicza chałupka w lesie, pojawiające się i znikające dziwaczne postacie, ogólnie duszny i przytłaczający pogłębiającym się szaleństwem bohaterki klimat.

Horror, thriller, dramat. A przede wszystkim znakomita łamigłówka.

Tabula Rasa jest historią zamkniętą, z solidnym, finałowym twistem (który jednak nie spodoba się wszystkim). Karty odkrywane są powoli, ale konsekwentnie i choć widziałem już naprawdę dużo produkcji doń podobnych to byłem przyjemnie zaskoczony i z czystym serduchem polecam fanom seriali spod znaku mystery. Szczególnie, że całość na upartego łykniecie w jedną, zarwaną nockę.

8/10

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s