PĘKNIĘCIA NA PSYCHICE I BLIZNY NA DUSZY, CZYLI RECENZJA SERIALU OSTRE PRZEDMIOTY

Nowy serial od HBO to adaptacja powieści Gillian Flynn, autorki wstrząsającej Zaginionej dziewczyny, której adaptacja jest jednym z najlepszych filmów w dorobku Davida Finchera (Siedem, Fight Club). Za kamerą Jean-Marc Vallée (Wielkie kłamstewka, Witaj w klubie, Dzika droga), przed kamerą umęczona twarz Amy Adams. Do tego za sterami producenci Uciekaj!, Śmierć nadejdzie dziś czy Whiplash. Już same nazwiska osób zaangażowanych w produkcję przykuwają uwagę. A jak jest z samą? Fabułą? Przeczytajcie! 

Camille Preaker to dziennikarka, która nie potrafi sobie poradzić z traumami z dzieciństwa.

Adams wciela się w dziennikarkę, którą torturują wspomnienia sprzed lat. „Gorącym tematem” jakim ma się zająć jest morderstwo dwóch dziewczynek w jej rodzinnej okolicy. Jej Camille wraca więc na stare śmieci, gdzie musi zmierzyć się nie tylko z prawdą o mieszkańcach miasta i najbliższych jej osób, ale też z własnymi demonami, które bezskutecznie próbuje zapić. Małomiasteczkowy klimat jest ciężki, ponury, Camille snuje się od miejsca do miejsca szukając jakichkolwiek wskazówek, które pomogą rozwikłać sprawę. Oczywiście może liczyć tylko na siebie bowiem lokalni gliniarze nie są chętni udzielać informacji „węszącym” pismakom. Przygotujcie się więc na śledztwo na własną rękę, zakrojone na osiem godzinnych odcinków. I miejcie świadomość, że spotkacie się tu z równie „miłą”, gęstą atmosferą co w kultowym już pierwszym sezonie Detektywa.

Nie ma tu mowy o szybkiej akcji i porywających jej zwrotach. Seans pierwszego epizodu może być odrobinę męczący dla widzów, bowiem większość scen opartych jest na dobrych, mocnych dialogach, a to co najbardziej intryguje to „niedopowiedzenia”, czyli błyskające nam przed oczami urywki wspomnień bohaterki z dzieciństwa. A nie należało ono do najprzyjemniejszych i podejrzewam, że bagaż jaki ciągnie za sobą Camille jest zdecydowanie adekwatny do ilości alkoholu jaki w siebie wchłania. Zdecydowanie aura jest depresyjna, kolory wyblakłe, a na ustach przeuroczej Adams uśmiech praktycznie nie gości. Jestem pod wrażeniem w jaki sposób Vallée podkreśla swój reżyserski sznyt, z miejsca można poznać, że to styl tego samego faceta, który sprawił, że o Wielkich kłamstewkach było w zeszłym roku tak głośno.

Matka głównej bohaterki (Patricia Clarskon) chciałaby, by córka zaprzestała węszyć w sprawie morderstw.

Ostre przedmioty zdecydowanie mają w sobie to coś, to wciągające niczym najgorsze bagno coś, co sprawia, że będę śledzić kolejne epizody. Ta historia przytłacza od samego początku, a że zapowiada się jako bardzo wierna adaptacja powieści Flynn, to wierzę, że będzie równie zaskakująca co Gone Girl. Miło jest zobaczyć Adams w pełnokrwistej, dramatycznej fabule (ostatnio w takowej występowała w znakomitych Zwierzętach nocy). Jeśli lubicie gęste, mozolnie rozwijające się opowieści z postaciami, których losami naprawdę zdołacie się przejąć to bierzcie się za pierwszy odcinek. Zdecydowanie czekam na więcej!

8/10

2 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s