TOP 20 STANLEYA: FILMY KOŃCZĄCE W TYM ROKU 10 LAT!

Jak ten czas szybko płynie. Człowiek się dobrze nie zdąży obejrzeć za siebie, a od ukazania się jego ulubionych filmów nagle mija 10 lat! Postanowiłem wyłonić 20 najciekawszych lub po prostu moich ulubionych filmów, które w tym roku obchodzą dziesięciolecie! To samo wkrótce czeka seriale i albumy muzyczne także oczekujcie kolejnych wpisów! 

20.IRON MAN (reż. Jon Favreau). Robert Downey Jr. po raz pierwszy pokazuje się światu jako Tony Stark. Jeden z tych filmów, który obecnie jest wręcz fundamentem Marvel Cinematic Universum. Akcja, humor i błyskotliwy filantrop będący wciąż ulubieńcem publiczności.

19.PONYO (reż. Hayao Miyazaki). Nie ma słabej animacji od Studia Ghibli. Historia przyjaźni pięcioletniego chłopca i… uwaga… rybiej księżniczki jest przeurocza i w bezpretensjonalny sposób traktuje o przyjaźni, dochowywaniu tajemnic i spełnianiu marzeń.

18.TAJNE PRZEZ POUFNE (reż. Joel Coen, Ethan Coen). Czarna komedia pomyłek, której myślą przewodnią jest, że nie należy wtryniać nosa w nie swoje sprawy, bo konsekwencje mogą być opłakane. W obsadzie Pitt, Malkovich, McDormand, Clooney, Swinton, Jenkins, czy Simmons i bardzo ważna płyta CD. O ludzkiej głupocie groteskowo i z typowo coenowskim suspensem.

17.WĄTPLIWOŚĆ (reż. John Patrick Shanley). Czy można oskarżyć bez dowodu, opierając się tylko na swoim przeczuciu? Czy to moralnie właściwe? Osią fabuły jest tu oskarżenie duchownego o niestosowne zachowanie wobec ucznia. W obsadzie Streep, Adams, Hoffman i Davis. Znakomity w swym ciężarze dramat obyczajowy.

16.EDEN LAKE (reż. James Watkins). Swoiste torture porn nowych czasów. Niby jest to tylko film o bandzie gnojków, którzy postanowili stłuc na kwaśne jabłko głównych bohaterów, ale pod płaszczykiem przemocy jest to też całkiem głębokie zerknięcie w istotę przemocy samej w sobie i tego jaki wpływ ma otaczająca nas przemoc na nastoletnie umysły. Do tego zmaltretowana Reilly i Fassbender w obsadzie. No i demoniczny znany ze Skinsów O’Connel. Ryje łeb jak trzeba.

15.WALC Z BASZIREM (reż. Ari Folman). Wyjątkowa animacja dla dorosłego widza. Swoisty film terapeutyczny opowiadający o mężczyźnie, którego prześladują wspomnienia z wojny w Libanie, która miała miejsce w roku 1982. Kolorystyka i kreska, surrealizm niektórych scen i płynność całości urzeka i może niejednemu widzowi udowodnić, że animacje nie muszą być tylko filami dla najmłodszych.

14.VICKY CRISTINA BARCELONA (reż. Woody Allen). Dziesięć lat temu Allen nie był jeszcze tak mega zmęczony i powtarzający sam siebie. Świetny dobór aktorów (Bardem-Cruz-Johansson-Hall) sprawia, że świetnie ogląda się historię dwóch Amerykanek, które dają się wciągnąć w seksualną przygodę z przystojnym Hiszpanem. Penelope wyrwała nawet Oscara za swoją kreację Marii Eleny. To jeden z tych mocno sensualnych filmów, które ogląda się chociażby tak dobrze jak Czekoladę czy bardziej romantyczne produkcje Almódovara.

13.LEKTOR (reż. Stephen Daldry). Oscarowa kreacja Kate Winslet. Opowieść o zakazanym romansie piętnastoletniego chłopaka i dojrzałej kobiety. Po latach on jako student prawa zobaczy ją na ławie oskarżonych o zbrodnie nazistowskie. Po dziś dzień uważa się, że to jedna z najmocniejszych kreacji Kate w jej dorobku. W obsadzie także Fiennes i David Kross, którego kariera jakoś po tym filmie nie nabrała tempa.

12.DROGA DO SZCZĘŚCIA (reż. Sam Mendez). DiCaprio i Winslet ponownie na ekranie, pierwszy raz od czasów Titanica. Wcielają się w małżeństwo rewolucjonistów z lat 50-tych, którym marzy się wyrwanie z codziennego otoczenia. reżyseruje twórca American Beauty, na ekranie także Shannon, Bates czy Harbour. Winslet za swoją rolę otrzymała Złoty Glob. Jeden z najciekawszych melodramatów ostatnich lat pokazujący jak świetnie aktorzy kojarzący nam się z parą romantyczną mierzą się z kreacjami, w których niekoniecznie pałają do siebie ciągłą miłością.

11.THE HURT LOCKER. W PUŁAPCE WOJNY (reż. Kathryn Bigelow). 6 Oscarów zasłużenie wpadło. Obecnie ten film wymienia się jednym tchem obok Szeregowca Ryana, Helikoptera w ogniu czy Wroga u bram. Historia grupy saperów, którzy odbywają misję w Iraku. W obsadzie Renner, Mackie, Pearce, Fiennes, Morse i Lilly. Pamiętam, Adrenalina podczas seansu skacze bardzo często, to jest czysty taniec na polu minowym obserwowany przez wianuszek wrogów. Montażowe mistrzostwo świata i okolic.

10.NAJPIERW STRZELAJ, POTEM ZWIEDZAJ (reż. Martin McDonagh). O dwóch takich płatnych mordercach co przypadkiem do Brugii nie trafili. Świetna czarna komedia Martina McDonagha, który w zeszłym roku swoim Trzy Billboadrdy za Ebbing, Missouri pokazał, że jest wchodzącą gwiazdą reżyserii. W obsadzie Gleeson, Fiennes, Farrel i misz-masz Quentina Tarantino z Guyem Ritchie. Tylko ten polski tytuł aż razi w oczy…

9.SLUMDOG. MILIONER Z ULICY (reż. Danny Boyle). Film nagrodzony ośmioma Oscarami. Historia biednego chłopaka, który postanowił wziąć udział w hinduskim odpowiedniku Milionerów. Nim jednak odpowie na ostatnie pytanie dzielące go od wielkiej wygranej zostaje aresztowany… za zbyt dużą wiedzę? Poznajemy jego przeszłość, jest odrobina bolly klimatu, ale wszystko w swoich reżyserskich garściach trzyma fenomenalny Boyle (Trainspotting, W stronę słońca, 28 dni późnej). Dev Patel (Skins) odwala świetną pierwszoplanową robotę. Film właściwie dla każdego, choć czy aż tak zasłużenie hołubiony?

8.ZAPAŚNIK (reż. Darren Aronofsky). W dużej mierze ten film odnosi się do życia Mickey’a Rourke, który dzięki niemu powrócił do pierwszej aktorskiej ligi (ofc swoje zrobił też w Sin City). Główny bohater, kochający boks Randy „The Ram” Robinson bo zawale serca musi pogodzić się z szarą rzeczywistością i zwyczajną robotą w delikatesach. Jest jednak na tyle uparty, że postanawia, za wszelką cenę ponownie powrócić na ring. Aronofsky nawet jeśli opowiada bardziej normalną historię, to dalej robi to w mocno poruszający sposób.

7.PROJEKT: MONSTER (reż. Matt Reeves). Pierwsza część serii uniwersum Cloverfield utrzymana w podgatunku found footage. Atak kosmicznych stworzeń zarejestrowany przez przeskakującą z rąk do rąk kamerę. W roku 2016 ukazał się znakomity Cloverfield 10 Lane, w tym natomiast Paradoks Cloverfield pokazujący genezę tego kosmicznego burdelu. W filmie maczali palce Drew Goddard (Dom w głębi lasu) oraz J. J Abrams (Lost, Gwiezdne Wojny). Dlaczego tak wysoko? Ano dlatego, że dla mnie to świetna rozrywka, która ni cholery się nie starzeje i wciąż jest to jeden z najlepiej zrealizowanych i trzymających w napięciu filmów w jakże wyeksploatowanym podgatunku.

6.WALL·E (reż. Andrew Stanton). Gdzieś w tle tego filmu pobrzmiewa wizja świata rodem z Black Mirror gdzie otyli ludzie są już tak niedołężni i zaprogramowani, że aż dreszcz przechodzi. Oczywiście główną osią fabuły są przygody uroczego robota i jego wybranki serca, ale całość ma mocno ostrzegawczy wydźwięk.

5.CIEKAWY PRZYPADEK BENJAMINA BUTTONA (reż. David Fincher). Fani Finchera zarzucają mu przerost formy nad treścią natomiast mi ten miks s-f z melodramatem bardzo leży. Historia mężczyzny, którego życie jest całkowicie odwrotnym procesem: rodzi się jako staruszek, by umrzeć jako niemowlę. W świetnych kreacjach Brad Pitt i Cate Blanchett. Możecie mi zarzucić bycie miękką kluchą, ale nic nie poradzę, że kocham ten film.

4.MARTYRS. SKAZANI NA STRACH (reż. Pascal Laugier). Bardzo cenię sobie ten brutalny francuski horror/dramat, który porusza w swej fabule wątki mesjanistyczne, a pod warstwą bardzo realistycznie ukazanej przemocy jest traktatem o ludzkim cierpieniu i poszukiwaniu życia po śmierci. Lugier podzielił film właściwie na dwie odrębne części, w pierwszej mamy kino zemsty, w drugiej religijny horror. Dla mnie rewelacja, choć zdecydowanie nie jest to film dla każdego.

3.POZWÓL MI WEJŚĆ (reż. Tomas Alfredson). Świetna adaptacja książki Johna Ajvide Lindqvista, który napisał też scenariusz do filmu. Minimalistyczna, mroczna historia introwertycznego chłopca i wampirycznego stworzenia. Amerykańska wersja się nie umywa do oryginału. To taki unikalny horror/dramat utrzymany w chłodnych barwach. Kino niezależne i unikalne w swojej dziwności. Kocham!

2.GRAN TORINO (reż. Clint Eastwood). Jeden z najlepszych filmów w dorobku Clinta Eastwooda zarówno na stołku reżyserskim jak i pod względem aktorskim. Jego Walt Kowalski, rasista polskiego pochodzenia przechodzi rewelacyjnie ukazaną transformację. To, że dzieło nie zdobyło żadnej statuetki oscarowej jest dla mnie jedną wielką pomyłką.

1.MROCZNY RYCERZ (reż. Christopher Nolan). Po dziś dzień niedościgniony wzór kina superbohaterskiego, które, co ciekawe, zdecydowanie kradnie czarny charakter. Heath Ledger nie zagrał Jokera. On nim po prostu był siejąc grozę nie tylko wśród widzów, ale też aktorów, z którymi współpracował na planie. Rola tak bardzo pochłonęła Ledgera, że ostatecznie przyczyniła się do przeniesienia go na tamten świat.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s