TOP 10 STANLEYA: PIOSENKI ZE SŁOŃCEM W TYTULE

Żar leje się z nieba, temperatury są mordercze, ciała się roztapiają. Słońce jest zarówno naszym przyjacielem jak i wrogiem. Pogoda aż prosi się o zestawienie słonecznych piosenek.

Rzecz w tym, że nie jest to lekkie i przyjemne grzanie, tak więc i utwory, które Wam wybrałem nie należą do grona relaksujących i pozwalających odpocząć. Tak więc spoćmy się jeszcze bardziej słuchający piosenek ze słońcem w tytule!

MESHUGGAH – Behind The Sun (album Koloss, 2012). Apokaliptyczna, połamana muzyka Szwedzkich mistrzów pobudza moją wyobraźnię od wielu lat. Ten utwór przypomina mi kosmiczny lot wprost na stracenie w stronę słońca. Idzie się podczas słuchania tego numeru spocić jak najgorszy świniak. Dojebany kawałek na otwarcie stawki.

MASTODON – Once More ‚Round The Sun (album Once More ‚Round The Sun, 2014). Tytułowy numer z szóstego longplaya Mastodona to taki szybki, trwający trzy minuty strzał, który jest czymś pomiędzy pokazywaniem instrumentalnych skillsów, a rock’n’rollowym luzem jak to u chłopaków na ostatnich wydawnictwach bywa. Taka szybka rundka wokół słońca.

NEUROSIS – A Sun That Never Sets (album A Sun That Never Sets, 2001). To jeden z tych zespołów, na którego słuchanie muszę mieć odpowiedni nastrój. Najlepiej podchodzą mi jesienią, kiedy pogoda bywa jednocześnie paskudna jak i melancholijna. W lecie natomiast ich duszna twórczość jeszcze mocniej przygniata i sprawia, że człowiekowi się jeszcze bardziej żyć odechciewa…

QUEENS OF THE STONE AGE – My God Is The Sun(album …Like Clockwork, 2013). Pustynnego rocka od Josha Homme’a i spółki nie mogło zabraknąć. W tym kawałku aż unosi się piach, kurz i brud. Idealny soundtrack do ostatnich piekielnie gorących dni.

SOUNDGARDEN – Black Hole Sun (album Superunknown, 1994). Chrisa już z nami nie ma, ale ten utwór będzie żyć póki ostatni fan Soundgarden ducha nie wyzionie. Nie ma się co rozpisywać, ten kawałek grzeje mózgi od lat 90-tych.

RAMMSTEIN – Sonne (album Mutter, 2001). To zestawienie byłoby niekompletne bez tego utworu. R+ to jeden z tych nielicznych zespołów, których utwory nigdy mi się nie znudzą. Nieważne jak często bym katował ich albumy to leżą mi praktycznie wszystkie kawałki. Dawajcie w końcu ten nowy album!

BIFFY CLYRO – Victory Over The Sun (album Opposites, 2013). Fanem BC jestem już od kilku lat i podwójny album Opposites katowałem swego czasu do oporu. Ten numer dowodzi, że od stonowanej zwrotki można wpaść w tak zajebisty, skoczny motyw, że kapcie spadają!

BLACK SABBATH – Under The Sun (album Vol.4, 1972). Prekursorzy doom metalu, mistrzowie posępnego klimatu i hard rockowego czadu także dorzucili swoje trzy grosze na temat oświecającej nas kuli. Te riffy, ten Ozzy! Smacznego!

IRON MAIDEN – Brighter Than A Tousand Suns (album A Matter Of Life And Death, 2006). Ten utwór to bardzo dobra wizytówka całego albumu, trwający niemal dziewięć minut. Tytuł nawiązuje metaforycznie do bomb atomowych, których rozbłysk byłby silniejszy niż tysiąc słońc.

TYPE O NEGATIVE – September Sun (album Dead Again, 2007). Przepiękny utwór z ostatniego albumu TON. Przedwczesna śmierć wokalisty, Petera Steele’a była dla mnie niemałym szokiem, niestety nigdy nie było mi dane ich zobaczyć na żywo. A głos gość miał niesamowity, co zresztą świetnie słychać w tym utworze.

I to by było na tyle na dziś. Chłodźcie się jak możecie, pijcie dużo wody i machajcie baniami podczas słuchania tych kawałków! AVE!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s