TOP 10 STANLEYA: Najlepsze okładki autorstwa H. R. Gigera

Twórczość Hansa Rudolfa Gigera nie należała do najłatwiejszych w odbiorze. Ten kontrowersyjny twórca był związany zarówno z kinematografią (jest twórcą wyglądu ksenomorfa, czyli Aliena), jak i sceną muzyczną (jego dorobek ozdobił albumy wykonawców rockowych i metalowych).

Zaprojektował charakterystyczny statyw do mikrofonu dla Jonathana Davisa, wokalisty grupy Korn, a jego pracami po śmierci zaopiekował się znany tu i ówdzie asystent, Thomas Gabriel Fisher, wokalista grup Celtic Frost i Triptykon. Postanowiłem bliżej przyjrzeć się jego zdobiącym okładki płyt obrazom, nie sugerujcie się jednak szczególnie numerkami, są czysto symboliczne. Jeśli seria z okładkami przypadnie Wam do gustu (o czym mam nadzieję dacie znać w komentarzach) to w przyszłości zajmę się kolejnymi znakomitymi twórcami. Dodam jedynie, że śmierć Gigera była dla mnie szokiem i zaskoczeniem, artysta zmarł w wyniku obrażeń po niefortunnym upadku ze schodów, 12 maja 2014 roku.


10.ATROCITY – Hallucinations (1990)

Death metalowy album niemieckiej grupy Atrocity w warstwie tekstowej porusza historię molestowanej w dzieciństwie młodej dziewczyny, która popada w narkotykowy nałóg. Ta praca Gigera w jakiś sposób kojarzy mi się (dość odlegle, ale jednak) ze zdeformowaną twórczością naszego mistrza Beksińskiego, którego dzieła także lądowały na okładkach albumów metalowych.


9.POISONED ELECTRICK HEAD – The Big Eye Am (1994)

Niesamowita praca Gigera trafiła na okładkę grupy, której muzyka zdecydowanie nie jest tak straszna jak sama okładka. PEH to bowiem grupa wykonująca space/psychodeliczny rock. Grupa to u nas praktycznie nie znana, a szkoda, kawał klimatyczne, mocno progresywnej i momentami orientalnej muzy!


8.DEBBIE HARRY – KooKoo (1981)

Ta okładka dobitnie pokazuje, że obraz przerażający może być piękny jednocześnie. Debbie Harry to oczywiście wokalistka szalenie popularnej w latach 70. i 80. grupy Blondie. Jest to też jedna z nielicznych okładek, która bardziej niż z industrialnym, demonicznym czy science-fiction klimatem kojarzy mi się ze światem fantasy.

7.MAGMA – Attahk (1978)

Grupa Magma to francuski zespół, który wypracował sobie swój własny awangardowy styl w dziedzinie rocka progresywnego. Można powiedzieć, że to swoista odpowiedź na działalność, dajmy na to King Crimson, tylko jeszcze bardziej zakręcona, zappowska. Zresztą grupa ta śpiewała w wymyślonym przez siebie języku…


6.CARCASS – Heartwork (1993)

Nie oszukujmy się, ten album jest kamieniem milowym w gatunku melodyjnego death metalu. A ta okładka jest mocno nie w stylu Gigera, i przyznam, że nie spodziewałem się jego nazwiska przy tym prostym, acz jakże dobrze korespondującym z muzyką dziele.


5.EMERSON, LAKE & PALMER – Brian Salad Surgery (1973)

Wybitny to album w nurcie rocka progresywnego. Koncepcja tego dzieła jest równie powalająca co towarzysząca mu okładka. Podobnie jak w przypadku Poisoned Electrick Head i Magmy widać, że jest to dzieło na specjalne zamówienie, z wkomponowanym logotypem grupy.


4.DANZIG – Danzig III: How the Gods Kill (1992)

Zdecydowanie jest to jeden z najlepszych albumów Danziga w jego karierze i jednocześnie okładka najbardziej kojarząca mi się z Obcym. Jednocześnie jeśli przypomnicie sobie plakat do American Horror Story: Coven to czuć czym się jego twórcy inspirowali. Z tej okładki aż czuć grzeszność…


3.TRIPTYKON – Eparistera Daimones (2010)

2.TRIPTYKON – Melana Chasmata (2014)

Dzieła Gigera w pełnej krasie idealnie uzupełniają się z potężną, równie ciężką w odbiorze co same obrazy muzyką. Kosmiczna brzydota, wynaturzony erotyzm, wertykalność, gigantyczność, oślizgłość i zło wyzierają z tych obrazów. Podobnie jak z dźwięków skomponowanych przez Thomasa Gabriela Fishera, który jak wspominałem, stał się „strażnikiem” dorobku artysty po jego śmierci.


1.CELTIC FROST – To Mega Therion (1985)

Najbardziej bluźniercza okładka w dorobku artysty, zdobiąca najlepszy album szwajcarskiej grupy. Przerażająca, ale też w pewnym sensie pełna dostojeństwa, którego symbolem może być cylinder. Lepiej nie wpatrywać się zbyt długo w to diabelskie oko…

To by było na tyle na dziś moi drodzy. Dzięki za uwagę i poświęcony czas, do przeczytania następnym razem!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s