IDZIEMY PRZEZ LAS… NAJLEPSZE ALBUMY NA PONURY, JESIENNY WYPAD

IMG_20181023_145059

UWAGA – jeśli zmagasz się z depresją, źle znosisz złowrogą atmosferę i raczej wrażliwy z Ciebie człek – pomiń to zestawienie… Cóż, ostrzegałem!

Istnieją gatunki muzyki, które idealnie pasują do ponurej atmosfery jesiennej aury. Zamiast odliczać dni do gwiazdki można zanurzyć się w specyficznej, refleksyjnej atmosferze jaka towarzyszy tej porze roku i wykorzystać wolną chwilę na długi spacer po lesie. Warto przy tej okazji zapoznać się ze sztuką, która wprowadzi nas w odpowiedni nastrój.

Jak to? W zestawieniu brakuje True Uber Turbo Black Metalu? Gdzie Burzum? Gdzie, do ciężkiej cholery Furia? Spokojnie drogi czytelniku… pamiętajmy, że przed nami jeszcze zima. Zapraszam!

1 Heilung – Ofnir

Zespół nie posiada szczególnie rozbudowanej dyskografii, jednak szczerze im kibicuję od debiutanckiego krążka. Drugi album nie zawiódł i wyraźnie słychać, że muzycy nadal czerpią masę radochy z poszukiwania nowych dźwięków. Pojawiają się motywy szamańskie, nordyckie i wszelkiej maści pogańskie elementy, które ubrane w złowrogą i niepokojącą atmosferę sprawiają, że przenosimy się do zupełnie innego, mistycznego wymiaru. Neofolk cieszy się w ostatnim czasie dużą popularnością. Zespoły tego nurtu rosną jak grzyby po deszczu i trudno w tym przesycie dźwięków wyłowić takie perełki. Warto zapoznać się materiałami koncertowymi – intrygujący wizerunek sceniczny jest charakterystycznym elementem twórczości grupy. Oby tak dalej!

2 Dead Can Dance – Anastasis

Anastasis to słowo z greki, oznaczające wskrzeszenie. Album jest wielkim/małym powrotem zespołu. Wielkim, ponieważ zawartość jest bardzo satysfakcjonująca. Małym… bo wszystko to już było wcześniej i nikt szczególnie nie czekał na kontynuację dokonań duetu. Jednak! Umiejscowienie Dead Can Dance w XXI jest swoistym powrotem do przeszłości. Refleksyjny i sentymentalny charakter albumu sprawia, że łatwo jest rozpłynąć się we wspomnieniach i nostalgii. Przy tych dźwiękach jesień nabiera zupełnie innych kolorów. Jednocześnie jest to najłagodniejsza pozycja w zestawieniu.

3 Terra Tenebrosa – The Tunnels

Szwedzka Terra Tenebrosa prezentuje sztukę trudną w odbiorze. Debiutancki The Tunnels jest gęstą, post-metalową kakofonią z mrocznym, darkambietowym wydźwiękiem. Trudno jednoznacznie ocenić z jakim gatunkiem muzyki właściwie obcujemy. Pojawiają się elementy industrialne, noise, drone, metal… a nawet strzępy melodii i pewnego poczucia ładu w chaosie drażniącego jazgotu. Zabłądziłeś w gęstym lesie i właśnie gaśnie ostatnia iskierka nadziei na bezpieczny powrót do domu? Dobij się odpowiednią muzyką!

4 Isengard – Høstmørke

Høstmørke ukazało się w 1995 roku… a brzmi jak przed wojną. Doskonała mieszanka nordyckiego folku z surowym black metalem. Okładka prezentuje lidera zespołu, który pozuje przed górską chatką. Zaprawdę – dosłownie słychać surową, górską scenerię w muzyce. Idealny soundtrack na jesienny podbój bieszczad!


5 Katatonia – Night is the New Day

Kolejny szwedzki zespół w zestawieniu. Album, którego słucha się niezwykle lekko. Czy jest to najlepszy krążek w dorobku Katatonii? Pewnie nie… jednak doskonale wchodzi o tej porze roku. W tym miejscu rozważałem 5 innych propozycji, jednak to właśnie muzyka szwedów wyjątkowo dobrze mi siada podczas długich, leśnych spacerów.

ZOBACZ TAKŻE:

AMOV PRZEDSTAWIA: KONTROWERSYJNI KAPŁANI W SERIALACH I FILMACH

AMOV PRZEDSTAWIA: CZORTY POPKULTURY – CZĘŚĆ 1

AMOV NA BACHANALIACH FANTASTYCZNYCH: WIEDŹMY, WIKINGOWIE I MEGADANCE!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s