KSIĄŻKI, KTÓRE RYJĄ BANIE ZBYT MOCNO – CZĘŚĆ 1

Moim zdaniem, to nie ma tak, że dobrze, albo że niedobrze. Książka nie musi być zawsze lepsza od filmu, film gorszy od książki, albo na odwrót. Wychodzę z założenia, że zarówno książki jak i filmy są po prostu inne. Nie jestem od tego by poprawiać autorów, ani też pouczać tych, którzy przekładają język książkowy na język filmowy. Za to mogę Wam co jakiś czas polecić kilka książek, które powinniście przeczytać jeśli już widzieliście dany film. Wydaje mi się, że wychodzę z stety/niestety słusznego założenia, że o książkach, na podstawie których powstają filmy dowiadujemy się dopiero po obejrzeniu filmu. Zerknijcie na pierwszą odsłonę cyklu, który, mam nadzieję, namówi Was do jeszcze częstszego sięgania po książki! Endżoj! 

PODZIEMNY KRĄG – Chuck Palahniuk, 1996. Nie minęła dobrze pierwsza połowa lat 90-tych, a na rynku pojawiła się książka bardzo wywrotowa, cierpka, sarkastyczna i piętnująca ludzkie przywary. A do tego cholernie uniwersalna i po dziś dzień robiąca niemałe wrażenie. Narracja żywcem została przeniesiona na filmowy ekran, rozbieżności są zaiste niewielkie, finał może wywołać znacznie większe wtf niż ten znany z adaptacji w reżyserii Davida Finchera. Polecam po stokroć, zdecydowanie jedna z moich ulubionych powieści.

ZAGINIONA DZIEWCZYNA – Gillian Flynn, 2012. W dwa lata po premierze książki pojawił się na ekranach kin głośno komentowany film w reżyserii Finchera. Książka jeszcze bardziej pogłębia pokrętne myślenie głównej bohaterki i równie mocno co jej adaptacja trzyma za gardło i nie tylko za nie. Lepszej ekranizacji nie mogliśmy sobie wyobrazić.

MECHANICZNA POMARAŃCZA – Anthony Burgess, 1962. Film w reżyserii Stanleya Kubricka miał swoją premierę w roku 1971. Ostatni akt w powieści dość znacznie różni się od tego przedstawionego w filmie. Czy jednak zaważa to na odbiorze całości? To już zostawiam pod indywidualne rozważania, pewne jest jednak to, że język w tej powieści do najprzystępniejszych nie należy…

TRAINSPOTTING – Irvine Welsh, 1993. O trzy lata późniejsza od pierwowzoru adaptacja jest bardzo wdzięczna i urosła do rangi totalnego klasyka. Jak widzicie na samej okładce według pewnego recenzenta tak książka jest jedną z najlepszych na świecie i powinna być popularniejsza od biblii. Przeżyjcie na nowo przygody Rentona i spółki i pochłońcie ten bardzo plastyczny język powieści, skopie Wam tyłki totalnie!

LĘK I ODRAZA W LAS VEGAS – Hunter S. Thompson – 1971. Thompson swoją szaloną, narkotyczną podróż opisywał fragmentarycznie na łamach magazynu The Rolling Stone’a pod pseudonimem Roul Duke. Przerabiałem fragmenty jego „gonzo” stylu na studiach i szło pierdolca dostać. Czysty strumień świadomości i brak jakichkolwiek zasad. Adaptacje dostaliśmy dwie: Tam wędrują bizony z roku 1980, w której w Thompsona wciela się Bill Murray oraz znaną powszechnie Las Vegas Parano z Johnnym Deppem z 1998 roku, w reżyserii Terry’ego Gilliama.

Ode mnie tyle na dziś, kolejna piąteczka powieści już niedługo! Do przeczytania next time!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s