RECENZJA: AMERICAN VANDAL, CZYLI KU***IARZE I G***IANI RABUSIE

Netfixowski American Vandal zupełnie niesłusznie przeszedł u nas bez echa. Przyznam, że po zajawkach spodziewałem się produkcji o humorze dość niskich lotów, jednak pochłaniając kolejne epizody obu sezonów z zaskoczeniem odkryłem, że w obu sezonach kryje się bardzo aktualny komentarz do tego co dzieje się w amerykańskich szkołach. Nie mieliście z nim styczności? Sądzę, że po mojej recenzji szybciutko się za niego weźmiecie. 

Serial ma formę tak zwanego mockumentu, czyli fikcyjnej historii stylizowanej na dokument. Dwóch uczniów chodzących do zwyczajnego amerykańskiego liceum bada sprawę wulgarnego aktu wandalizmu. Ktoś namalował na 27 (!) samochodach potężne przyrodzenia robiąc tym samym gigantyczne szkody nie tylko dla posiadaczy pojazdów, ale przede wszystkim dla reputacji szkoły. Podejrzenie pada na szkolnego żartownisia, który delikatnie mówiąc, nie należy do najbardziej rozgarniętych. Zostaje on wydalony ze szkoły, na podstawie zeznań świadków i opinii jaka krążyła na jego temat w samej placówce. Peter i Sam nie są przekonani co do winy Dylana i rozpoczynają śledztwo na własną rękę. Przez osiem odcinków śledzimy ich poczynania, a kolejne badania wskazują, że sprawa jest o wiele bardziej złożona niż się wydawało. Świadkowie szybko przestają być wiarygodni, bardzo szybko okazuje się, że kilka osób miało lepsze motywy od Dylana, który stał się kozłem ofiarnym. Rozpoczyna się walka z systemem, a twórcy przede wszystkim rozprawiają się z mitem oceniania książek po okładkach.

W drugim sezonie natomiast bohaterowie udają się do innej szkoły, w której doszło do prawdziwie gównianej akcji. W ciągu jednego dnia niemal w tym samym czasie posrało się bardzo wielu uczniów, którzy tego dnia zamówili lemoniadę. Okazuje się, że to nie jedyna zbrodnia jaką zaplanował tak zwany Gówniany Rabuś, który uwiecznił na zdjęciach i filmikach najbardziej upokarzający dzień w życiu wielu osób. Podejrzenia padają na dziwaka imieniem Kevin oraz szkolną gwiazdę koszykówki Demarcusa. Wokół sprawy robi się coraz więcej smrodu, a Gówniany Rabuś okazuje się całkiem pomysłowym osobnikiem, który jest coraz bardziej bezwzględny w swoich działaniach.

Jeśli spodziewacie się w tym serialu mocno kutasiarskiego, gównianego humoru z dość niskiej półki to muszę Was rozczarować. American Vandal posiłkuje się fiutami i kupą by opowiedzieć coś bardziej wzniosłego niż tylko prostą historię zbrodni i kary. Szczególnie w drugim sezonie na pierwszy plan wysuwa się problem nękania w szkołach, uwypuklane jest zachowanie nauczycieli, którzy dla większego dobra zamiatają pod dywan niewygodną prawdę. Serial ma znakomite tempo, postacie są napisane w bardzo wyrazisty sposób, nie są nam obojętne, zachowują się naturalnie, ich reakcje są na tyle wiarygodne, że aż ciężko momentami uwierzyć, że to nie jest zwykły dokument.

Niestety dla Netflixa serial nie był zbyt dochodowy i po dwóch sezonach został on skasowany. Ale to co możecie zobaczyć jest zdecydowanie warte Waszej uwagi. Ode mnie mocne 8/10, dzięki za uwagę i do przeczytanie next time!

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s