RECENZJA: THE WALKING DEAD – SEZON 9, ODCINEK 16. ZIMA W DOLINIE ZOMBIAKÓW.

Tak właściwie to ten tekst miał być podsumowaniem całego sezonu numer 9, ale wydaje mi się, że na fanpage zdążyłem napisać już kilka jego rekomendacji. To był wyjątkowo kompleksowy sezon, dobrze przemyślany, mający nie tylko świetne momenty, ale ogólnie trzymający w napięciu. Ci, którzy przestali oglądać w okolicach wojny z Neganem mieli ku temu powody. Jednak dzięki zmianie showrunnera na pomysłową Angelę Kang i wprowadzenie do fabuły Szeptaczy z demoniczną Alfą na czele TWD przestało zalatywać stęchłym trupem. Finałowy epizod co prawda nie pozostawił mnie z wielkim WTF na twarzy, ale za to poprzedni skopał dupę aż miło. Po raz pierwszy w historii Żywych trupów pokazano nam jak bohaterowie walczą z zimą. I miało to zarówno swoje plusy jak i minusy, o czym możecie przeczytać poniżej. 

Wygląda na to, że zima, która zaatakowała mieszkańców poszczególnych obozowisk jest jedną z najgorszych w historii naszego świata. Jeśli się nad tym wszystkim tak roztropnie zastanowić to to już jest któraś zima z kolei, natomiast bohaterowie zachowują się jakby widzieli śnieg na oczy pierwszy raz od rozpoczęcia apokalipsy. Dokonują nierozważnych decyzji, jakby nigdy nie nie natknęli się na nieumarłych pod śniegiem, a to, że zombie zamarzają jest nam tu podkreślane kilka razy. Wygląda na to, że po raz pierwszy jest tak zimno, że trzeba pilnować Negana by w celi nie zamarzł, a swoje lata już przecież w celi siedział. To wszystko nieco zaburza odbiór całego odcinka, ale jeśli mielibyśmy brnąć w to dalej to trzeba by poddać w wątpliwość większość akcji, które odwalali Rick z ekipą. Na szczęście w dużej mierze jest to serial po prostu rozrywkowy, więc należy dokonać „zawieszenia niewiary”, odprężyć się i po prostu dobrze bawić patrząc jak postacie odfajkowują poszczególne rodzaje przypałów. Lydia próbująca popełnić samobójstwo, lub próbująca wymusić zabójstwo na Carol… To już kilka razy widzieliśmy, ale okej niech będzie. Znacznie ciekawszy jest sam fakt zakończenia relacji Carol z Ezekielem, jako, że „ich baśń dobiegła końca”. To mnie akurat cieszy, bowiem, znacznie lepiej ogląda się tę bohaterkę zdeterminowaną, i w towarzystwie Daryla. Także fani ich shippowania mogą ostrzyć zęby na więcej.

Ocieplania wizerunku Negana ciąg dalszy. Oczywiście, że potrzebujemy czuć do niego choć odrobinę sympatii, oczywiście pamiętając jakich czynów dopuścił się w przeszłości. Jego relacja z Judith jest wiarygodna, a samo ratowanie Psa to rzecz oczywista, bowiem Pies jest ulubieńcem publiczności. Tak więc cała ta akcja w śnieżnej zawierusze była dość oczywista, ale i potrzebna by Michonne mogła choć trochę łotrowi zaufać i pozwolić mu na udział w wojnie z Szeptaczami (wiadomix, że na pojedynek Alfa-Negan się oczekuje, liczę, że nastąpi w sezonie 10). Trzeba oddać twórcom, że naszpikowali naszego „ulubieńca” dobrymi tekstami w tym odcinku, a same Jeffrey chyba znowu poczuł się w serialu potrzebny, bo odwalił świetną mimiczną robotę. Także „release the Negan” w przyszłym sezonie i proszę mu dać jakiego kija czy inszą broń w tym rodzaju!

Na koniec pozostaje oczywiście kwestia nawiązania łączności z jakąś kobietą, która zapewne reprezentuje komiksowe Commonwelth, które jest dość potężną społecznością. Ja miałem promyczek nadziei, że jednak w komunikatorze usłyszymy głos Ricka, ewentualnie Maggie, kogoś, przy kim serduszko mocniej zabije. Ale sam fakt, że bohaterowie skontaktują się z nową grupą, a jednocześnie będą mieli na karku śmierdzące oddechy Szeptaczy, daje nadzieję, na kolejny bardzo dobry sezon. Nawet jeśli ogląda się TWD z przyzwyczajenia i  nie czerpie się z niego takich pokładów adrenaliny jak niegdyś to trzeba przyznać, że ten sezon był jednym z lepszych, z fenomenalnym odcinkiem 15 na czele. Także czekam, trwam wiernie, póki serial się doszczętnie nie rozłoży. Do przeczytania na jesieni!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s