ZESTAWIENIE: 5 świetnych seriali, które obejrzysz w mniej niż 5 godzin!* (CZĘŚĆ 1)

*Oczywiście każdy z osobna, nie wszystkie razem!

Jesteśmy przyzwyczajeni raczej do produkcji wieloodcinkowych, trwających po kilka sezonów, zajmujących nam całkiem sporo czasu, których seanse często rozkładamy sobie na kilka dni, a czasem i tygodni. Postanowiłem wybrać dla Was 5 krótkich produkcji, których pochłonięcie, przy dobrych wiatrach, zajmie Wam maksymalnie PIĘĆ godzin, serio. I nie są to jakieś głupkowate miniaturki, tylko całkiem sensowne tytuły z popularnych platform streamingowych. Zapraszam do obadania i oglądania! 

IT’S BRUNO (Netflix, 8 odcinków, około 2 godzin oglądania). Jedna z nowych propozycji od Netflixa, opowiadająca o sympatycznym, choć dość humorzastym właścicielu psa imieniem Bruno. Malcolm dba by Bruno dobrze jadł, sprząta po nim i prawie się z nim nie rozstaje. Jego perypetie są tyleż samo ujmujące co momentami mocno surrealistyczne. Na jego (i Bruna) drodze pojawiają się bowiem irytujący sąsiedzi, szalone miłośniczki psów, żule na cracku, prostytutki, wredni właściciele marketów zabraniający wpuszczać zwierząt do środka, czy porywacze zwierząt. Pozornie produkcja wydaje się mocno głupawa, jednak im dalej w fabułę tym więcej w tym morału i czystej miłości do zwierzaków. 8/10

STATUS ZWIĄZKU (HBO, 10 odcinków, około 1h 40 minut oglądania). Jest to właściwie teatr dwójki aktorów: Rosamund Pike (Zaginiona dziewczyna) oraz Chrisa O’Dowda (Technicy-magicy). Wcielają się w małżeństwo w poważnym kryzysie. Ona go zdradziła, przez to, że on przestał się nią interesować. Czy na naprawienie błędów jest już za późno? Akcja miniaturowych odcinków rozgrywa się za każdym razem w tym samym barze, a bohaterowie omawiają między sobą co powiedzą na terapii małżeńskiej. Zanim przekroczą drzwi gabinetu zawsze dochodzi do mniej lub bardziej komicznych/dramatycznych wydarzeń. Serial zarówno ku pokrzepieniu serc, jak i jako ostrzeżenie. Dbajcie o swoich bliskich, bardzo łatwo ich stracić przez zaniedbanie i ciężki charakterek. 8,5/10

BONDING (Netflix, 7 odcinków, około 1h 50 minut oglądania). Humor jest w tym serialu dość kontrowersyjnej natury bo i bohaterowie serialu mają niecodzienną pracę. Tiff jest dominatrix, czyli kobietą zajmującą się spełnianiem poniżających, seksualnych życzeń swoich klientów. Pete jest jej przyjacielem jeszcze z czasów szkoły średniej, i jakimś cudem zostaje jej asystentem. Serial dość przekrojowo pokazuje co dziwacznego podnieca ludzi, ale nie pokazuje tego w sposób obleśny i zbyt obrazowy. Dzięki luźnej komediowej formie te wszystkie fetysze wybrzmiewają w niewulgarny i całkiem… hmmm… normalny sposób, a bohaterów poznajemy też od tej wrażliwej „dziennej” strony. Pierwszy sezon kończy się całkiem zgrabnym cliffhangerem, liczę na kontynuację! 8/10

THE KOMINSKY METHOD (Netflix, 8 odcinków, około 3h 30 minut oglądania). Serial ten śmiało można porównać do Dwóch zgryźliwych tetryków, albo z nieco innej beczki do serialu Grace i Frankie. Michael Douglas i Alan Arkin wcielają się w wieloletnich przyjaciół, mającymi dość odmienne poglądy na ich starczy świat. Kiedy Normanowi Newlanderowi (Arkin) umiera żona staje się jeszcze bardziej zgorzkniały wobec otoczenia. Nie do końca potrafi znaleźć oparcie w uczącym aktorstwa, dość… niedojrzałym i wywyższającym się Sandy’m Kominskym (Douglas). Ich przygody są słodko gorzkie i „wesołe jak życie staruszka”. Szacunek dla panów, za świetne odegranie scen rozmaitych starczych dolegliwości i dystans do siebie, bowiem w serialu jest mega dużo autoironii względem przede wszystkim Douglasa, który w młodości zaszaleć lubił. Liczę, że na jednym sezonie się nie skończy! 9/10

JUŻ NIE ŻYJESZ (Netflix, 10 odcinków, około 4h 50 minut oglądania) Dead To Me to rewelacyjny komediodramat, ze świetnymi kreacjami aktorskimi Christiny Applegate i Lindy Cardellini podszyty atmosferą dreszczowca.  Jen (Applegate) niedawno straciła męża w wypadku samochodowym i jest w totalnej rozsypce. Na spotkaniu grupy wsparcia poznaje Judy (Cardellini), z którą szybko się zaprzyjaźnia i ostatecznie pozwala jej zamieszkać pod jednym dachem. Mrocznym sekretem Judy jest fakt, że to ona potrąciła męża Jen i zbiegła z miejsca wypadku. Jakie intencje ma nieumyślna zabójczyni? Czy Jen dowie się prawdy o kobiecie, której bardzo mocno zaufała? Momentami jest tu wręcz hitchcockowskie napięcie i od razu chce się wiedzieć co będzie dalej. Na końcu sezonu jest wyborny cliffhanger, nic tylko czekać na datę drugiego sezonu! 9.5/10

I to tyle ode mnie na dziś, niedługo porcja kolejnych świetnych, krótkich seriali!

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s