PREMIERA NA NETFLIX: WHAT/IF, CZYLI RENEE ZELLWEGER SKŁADA NIEMORALNĄ PROPOZYCJĘ

Netflix bombarduje nas następną swoją serialową pozycją, w której zobaczymy kolejną „znaną twarz” z wielkich ekranów kinowych. No powiedzmy, że taką znaną, bo osoba, o której mowa trochę się zmieniła, kiedy dwa lata temu poddała się operacji. Mianowicie chodzi o gwiazdę serii Dziennika Bridget Jones, czyli Renee Zellweger, która zalicza swój debiut w produkcji telewizyjnej. Nie tylko jej wizerunek się zmienił, ale również kreacja aktorska. Już zwiastun pokazał, że będzie to rola zupełnie inna od jej poprzednich wcieleń. Tym razem aktorka wciela się w tajemniczą, bogatą kobietę, która składa pewną niemoralną propozycję…

Niemoralna propozycja brzmi znajomo, prawda? Film z 1993 roku z Robertem Redfordem oraz Demi Moore ma bardzo dużo wspólnego z What/If. Na szczęście nie jest to bezczelne zerżnięcie tematu i zdaje się, że będziemy mieć do czynienia z zupełnie czym innym. A bohaterowie nawet wspominają o tym tytule w sposób nieco prześmiewczy, więc to podanie tropu widzowi, że serial będzie szedł w nieco inną stronę. Zaczyna się podobnie, jedynie role się odwracają, tutaj stroną prowokującą i zaczynającą niebezpieczną grę jest kobieta – Anne, która oferuje pomoc finansową parze nowożeńców w zamian za upojną noc z mężczyzną. Młoda para dużo w życiu przeszła. Ona – Lisa, miała naprawdę trudne dzieciństwo, w wieku trzech lat straciła rodziców, a po znalezieniu dachu nad głową i nowej rodziny jej przybrana siostrzyczka umiera na poważną chorobę. On – Sean, przystojniak, robiący na dwa etaty, kochający, wspierający do granic niemożliwości mąż, który w przeszłości również dużo przeżył. Co dokładnie? Tego jeszcze nie wiemy, ale wiadomym jest, że skrywa jakaś gwałtowną i burzliwą przeszłość. Mają siebie, są przeobrzydliwie szczęśliwi, choć ciężko pracują, a kobieta walczy o ogromną dotację dla jej firmy, mającej ratować ludzkie życia najmłodszych. Co ani trochę nie jest łatwe. Jest to w zasadzie standardowy obraz bliskich sobie dwójki ludzi w takich historiach.

undefined

Wtedy znienacka wkracza nasza mistrzyni manipulacji, chłodna, pewna siebie i w pewien niepokojący sposób diaboliczna Anne. I to z całą pewnością największy plus tej produkcji. Reene Zellweger jest rewelacyjna w tej roli i pisze to typ, który nie jest zwolennikiem jej aktorstwa i prezencji na ekranie. Czuje się, że przesiąkła tą kreacją. Paraliżuje widza, sprawia, że nie ma rzeczy, której byś dla niej nie nie zrobił. Ona prowadzi niebezpieczną grę, w której chce udowodnić, że nie ma czegoś takiego jak przeznaczenie. Wszystko ma swoją cenę, a ją stać na wszystko i może wszystkiego wymagać w zamian za pieniądze. Czy jedna noc z Seanem mocno wpłynie na młode małżeństwo? Czy chodzi o sex, czy jednak o zupełnie co innego? Od początku towarzyszy nam dużo pytań, którą krążą przede wszystkim wokół postaci Anne. Jakie są jej motywacje, dlaczego to robi, czemu jest taka oziębła, wyrafinowana i co przeżyła w przeszłości. Pilot jest intrygujący, zaciekawia widza i faktycznie chcę się odpalić kolejny odcinek, aby odkryć wszystkie tajemnice, a coś mi się wydaje, że sekret Anne nie będzie jedynym do odkrycia.

Pierwszy odcinek ma dosyć powolne wprowadzenie, co wcale nie jest minusem, bo tylko wzmaga zainteresowanie. Jednak forma ciągu przyczynowo-skutkowego jest totalnie pretekstowa do prowadzenia fabuły naprzód. Szybkość podejmowania decyzji czy pewne fakty, które „nagle” wychodzą są dosyć niedorzeczne i nie wierzę w taką zbieżność zdarzeń. Bolączką mogą być również wątki poboczne, które już są delikatnie rozrysowane i mam nadzieję, że będą miały większą moc sprawczą niż sztuczne uzupełnienie czasu ekranowego. To są moje pierwsze odczucia po pierwszym odcinku. What/if ma na pewno ogromną zaletę – zaciekawia i chce się więcej, czy jednak utrzyma tę tendencję i zachowa balans między zadawaniem pytań a dawaniem odpowiedzi? Okaże się za kolejnych dziewięć odcinków, a tymczasem daje mu kredyt zaufania i wkraczam w tę manipulancką grę, która nie wiem gdzie mnie zaprowadzi.

Ponton 7/10

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s