TOP 10 STANLEYA: Najlepsze soundtracki z filmów grozy (CZĘŚĆ 1)

Jako, że dość dawno nie walnąłem spontanicznej dyszki, a soundtrack z pewnego znakomitego filmu grozy nie chce mi wyjść z głowy, postanowiłem, że dziś podzielę się z Wami luźną topką soundtacków z horrorów, które moim zdaniem robią często połowę całej roboty. Oczywiście duchowym patronem tego wpisu nie może być nikt inny jak John Carpenter! Czytajcie i słuchajcie! 

John Carpenter wykonujący na żywo ścieżkę dźwiękową do „Wioski przeklętych”

10. TO MY (2019, reż. Jordan Peele, muzyka Michael Abels). Yup, to właśnie ścieżka z najnowszego filmu Peele’a nie daje mi żyć. Te nawiedzone dźwięki są jednocześnie przerażające, jak i uzależniające, a kiedy przypomnę sobie ich filmowy kontekst… Abels w Pas De Deux bazuje na utworze I Got 5 On It autorstwa Luniza. Tak przy okazji, Us to jeden z moich najulubieńszych filmów tego roku, kto czytał recenzję ten wie.

9.PIŁA (2004, reż. James Wan, muzyka Charlie Clouser). Jest to zdecydowanie jeden z moich personalnie najulubieńszych soundtracków z horroru powstałego po 2000 roku. Idealne wyważenie proporcji między inspiracjami klasycznymi soundtrackami filmów grozy, a współczesną muzyką elektroniczną i industrialną. Zdecydowanie soundtrack „niesie” ten film, dodaje mu zagadkowości, tajemniczości, a wybrany przeze mnie motyw jest tym kulminacyjnym, podbijającym szokujący, ekranowy twist.

8.DZIECKO ROSEMARY (1968, reż. Roman Polański, muzyka Krzysztof Komeda). Przerażająca kołysankę śpiewa oczywiście Mia Farrow. Mistrzowski horror psychologiczny Polańskiego, który do dziś jest wzorem trzymania widza w napięciu z rewelacyjnymi dźwiękami Komedy. Warto dodać, że Polański współpracował też z innym polskim kompozytorem tworząc inny znany dreszczowiec. Muzykę do Dziewiątych wrót skomponował Wojciech Kilar.

7.DRACULA (1992, reż. Francis Ford Coppola, muzyka Wojciech Kilar). Nie mogło obyć się bez polskich akcentów czyż nie? Podniosły soundtrack Kilara jest z najwyższej półki i jestem święcie przekonany, że panowie z Huntera tworząc swój najbardziej udany krążek, czyli HellWood się go mocno nasłuchali.

6.KOSZMAR Z ULICY WIĄZÓW (1984, reż. Wes Craven, muzyka Charles Bernstein). Okej, ten soundtrack przyszedł dużo później niż te nagrodzone Oscarami jeszcze w latach 70-tych, ale zdecydowanie należy do tych wyróżniających się i nomen-omen nie pozwalających w spokoju zasnąć. O ile dalej boicie się kolesia z pizzą zamiast twarzy.

5.SUSPIRIA (1977, reż. Dario Argento, muzyka Goblin, Dario Argento, Massimo Morante). Nie dość, że zło się unosi nad tymi dźwiękami, to jeszcze i odrobina czarnej magii oraz progresywne zacięcie, bowiem grupa Goblin była znana ze swojego zamiłowania do eksperymentów i dźwiękowych odlotów. A sam film to już kultowe giallo, krwawe i kolorowe, film doczekał się zresztą rimejku w zeszłym roku.

4.OMEN (1976, reż. Richard Donner, muzyka Jerry Goldsmith). Goldsmith czuł Szatana jak mało kto w dźwiękowej materii. Jego Ave Satani było warte Oscara, którego otrzymało, a sam motyw w rozmaitych wariacjach był przetrawiany chociażby przez Mike’a Pattona i jego szalony projekt Fantômas (album Director’s Cut z 2001 roku).

3.HALLOWEEN. (1978, reżyseria i muzyka John Carpenter). Tutaj całą robotę robi klawisz. Carpenter pod względem myślenia o muzyce w filmach grozy wyprzedzał swoje czasy, bowiem niepokojące dźwięki zlepiał ze sobą jeszcze zanim rozpoczęły się lata 80. Polecam zapoznanie się ze wszystkimi soundtrackami tego wizjonerskiego reżysera i kompozytora!

2.SZCZĘKI (1975, reż. Steven Spielberg, muzyka John Williams). Ten motyw potrafi zanucić każdy kto choć raz widział film o terroryzującym plażowiczów rekinie. Nic dziwnego, że Williams otrzymał Oscara za muzykę do tego klasycznego straszaka. To jest jeden z tych utworów, który się słyszy w głowie myśląc o rekinach. I oczywiście o filmach grozy.

1.EGZORCYSTA (1973, reż. William Friedkin, muzyka Jack Nitzsche, Hans Werner Henze, Mike Oldfield). Oczywiście w tym przypadku wybór pada na Oldfielda i jego charakterystyczny motyw z Tubular Bells. Nie ma tutaj dźwiękowego terroru, można wręcz uznać, że te dźwięki są miłe dla ucha, ale oczywiście diabeł tkwi w szczegółach. Wystarczy połączyć sobie obraz z dźwiękiem i od razu robi się creepy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s