PREMIERA NA NETFLIX: DARK – SEZON 2, czyli bezspojlerowo o najbardziej zagmatwanym serialu ostatnich lat

Dark szturmem podbiło serca widzów na całym świecie w roku 2017 stając się nieformalną konkurencją dla Stranger Things. Tematyka science-fiction, po części nastoletni, bądź dziecięcy bohaterowie, tajemnice, zagadki, złożona fabuła – nic dziwnego, że punktem odniesienia stał się szalenie popularny serial o ekipie z Hawkins. O ile jednak ST jawi się jako bardziej family friendly produkcja tak Dark swoją złożonością jest kierowany przede wszystkim do widzów dojrzałych oraz uwielbiających ekranowe łamigłówki. Twórcy rzucili się na głęboką wodę opowiadając nam historię o manipulowaniu czasem na znacznie szerszą skalę niż robiły to inne produkcje. Wielopokoleniowa saga o mieszkańcach równie sennego co Twin Peaks Winden zawładnęła mną równie mocno jak niegdyś Zagubieni

Tekst ten nie ma na celu wyjaśnić Wam zawiłości fabularnych, bowiem każdy z nas powinien sobie układać klocki po swojemu i uzupełniać kolejnymi scenami czasowe luki. Ma natomiast na celu zainteresować tych, którzy jeszcze się wahali, i delikatnie nakreślić to jak do tej pory odebrałem sezon drugi, którego w całości jeszcze nie widziałem. Zaczynając swoją przygodę z Dark zastanawiałem się, czy twórcy nie zaplączą się za bardzo w poszczególnych, przeplatających się przecież ze sobą wątkach. W gruncie rzeczy jest to przede wszystkim dramat obyczajowy o pełnokrwistych ludziach, którzy popełnili w życiu wiele błędów mających opłakane konsekwencje. Nie ma tu postaci, która nie posiadałaby własnej genezy, lub której historii nie mielibyśmy z grubsza poznać. Dark często posiłkuje się metaforą szachów, dylematu co było pierwsze: jajko czy kura, lub sięga do mitologii odnosząc się do labiryntu Minotaura. Kiedy przyjmiemy, że podróżowanie w czasie jest możliwe i zastanowimy się nad tym co oferowały nam filmy/seriale o tej tematyce do tej pory, to Dark dalej będzie wypadać na ich tle świeżo, będzie wciągać, zaskakiwać i ryć banię zdecydowanie zbyt mocno.

Serial ujmuje też kompozycjami odcinków, foreshadowingiem, drobiazgami, na które trzeba zwracać uwagę by się nie pogubić. Tu nic nie jest podane na tacy i właściwie sporządzanie notatek podczas oglądania wcale nie wydaje się jakimś durnym pomysłem. Kolorystycznie jest tu ociężale, nomen omen ciemno i mroczno, zdecydowanie jest to produkcja, która bierze się śmiertelnie serio i jedni będą to uważać za atut innych może to nieco przytłoczyć. Twórcy z niczym się nie spieszą i często pokazują nam te same rzeczy z innych perspektyw, ogrywają wszelakie paradoksy, podrzucają brakujące elementy, które często okazują się należeć do kilku układanek jednocześnie. Cholernie ważne jest też udźwiękowienie serialu, bowiem tutaj wszelakie odgłosy, szczególnie maszyn, zegarków, rozmaite muzyczne miniaturki tworzą klimat z pogranicza grozy. I w drugim sezonie się to nie zmienia, rzekłbym, że wręcz się pogłębia, a do tego akcenty padają na bohaterów do tej pory mniej eksponowanych, posiadających wielkie nieznane dotąd sekrety, których roli w tym przedstawieniu nie idzie jeszcze przewidzieć. A fakt, że serial ma się zamknąć w trzech sezonach sugeruje mi twórcom zaufać, wierzyć, że wiedzą co robić, że nie dadzą nam słabego, rozczarowującego zakończenia.

Bardzo się cieszę, że podjąłem się powtórki pierwszego sezonu przed rozpoczęciem drugiego, bo nie ma przed rozpoczęciem żadnego recapu, od razu jest wrzutka na głęboką wodę i masakrowanie twistami, które, co tu dużo mówić, są nawet grubsze niż w sezonie pierwszym. Z każdą odpowiedzią na jedno pytanie rodzi się dziesięć kolejnych pytań. Gmatwanie nie jest jednak celem samym w sobie, a twórcom nie ucieka myśl przewodnia, czy odwieczna walka dobra ze złem, ale też uciekającym nam przez palce życiem i czasem, który który w gruncie rzeczy jest tak samo umowny jeśli chodzi o przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Bo tekst ten pisząc go teraz opublikuję w w niedalekiej przyszłości, a zapisem jest on moich przeszłych myśli w obecnym momencie, kiedy czytacie te słowa. Zakręcone? Tak samo jak Dark. I za to niezmiernie kocham ten serial wystawiając mu niezmienne 10/10.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s